Sayamino School For Monsters And Humans

Szkoła średnia dla potworów i ludzi, której założycielem jest pan Sayamino Haru.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Korytarz

Go down 
AutorWiadomość
Syuona
Admin Główny
avatar

Liczba postów : 219
Join date : 05/11/2016
Age : 21
Skąd : Hamburg, Niemcy

PisanieTemat: Korytarz    Pią Gru 30, 2016 4:32 pm

Miejsce wszystkich spotkań i ploteczek. To tutaj rozgrywa się duża część życia szkolnego. Niemal zawsze przechodząc nim podczas przerwy da się usłyszeć wyrywki rozmów, ot ktoś kogoś obraził, ktoś się w kimś zakochał, któraś klasa ma sprawdzian! Rzecz jasna jest to tylko zwykły długi korytarz z jasnymi ścianami, od którego to prowadzą drzwi do poszczególnych klas i pomieszczeń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sayamino-school.forumieren.com
Sentren Pentix

avatar

Liczba postów : 11
Join date : 03/03/2017

PisanieTemat: Re: Korytarz    Wto Mar 07, 2017 9:53 pm

akurat przechodził korytarzem. Tak... to własnie robił. No cóż, niby okej. Tylko nadal zadawał sobie pytanie ... co on tu robił? Gdyby nie ta jedna mała problematyczna kwestia, że nie teleportował się tu z własnej woli, a tylko z powodu takiego, że chciał, by Vriska dostała w trakcie Roleplayu.... było by nawet spoko. No, ale było okej. Własciwie aktualnie żadne większe odczucia nie nachodziły Sentrena. Może dlatego, że korytarz był dosyć pusty ? No cóż, nie było to nadzwyczajne, w końcu był w szkole, zapewne juz się lekcje zaczęły, ale wciąż...
Tymczasem chłopak uciadł, poprawił swoje dwukolorowe okulary i, w ramach zabawy, zaczął podnosić jeden z pobliskich kawalków papieru. Jak zawsze jakas kulka papieru wypadała z kosza na smieci. Tak, trzeba było troszkę pocwiczyc swoje umiejętnosci nim nadejdzie czas...
co miało nadejsc ? Któż to wie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vriska Pesrea

avatar

Liczba postów : 9
Join date : 26/02/2017

PisanieTemat: Re: Korytarz    Wto Mar 07, 2017 10:08 pm

Raz na ten ruski rok trzeba przynajmniej przejść się po korytarzu, żeby kamery cie nagrały, a okoliczny personel wiedział, że najgorsze co mogło spotkać tę szkołę, właśnie jest w niebezpiecznej bliskości od ich dupsk. No, ale na Ziemi i tak była spokojna! Żadne miasto jeszcze nie zostało przez nią opanowane i nawet nie sprawiała problemów ze swoim kochanym Role Playem! Och tak, normalnie aniołek w porównaniu do tego co wyrabiała na Agred'zie. W sumie, jak się nie cieszyć? W końcu, nie było tutaj nikogo... Kompletnie nikogo kto mógłby ją znać, nikogo kto mógłby rozpowszechniać wiedzę na temat tego jaka była naprawdę.
Stukot szkolnych bucików niósł się po pustym korytarzu, kiedy tak spokojnie przechadzała się z Arachne na plecach. Pajęczyca jak zawsze słodko drzemała, wiedząc, że nic im nie grozi w murach tej szkoły. Zrobiła się ostatnio bardzo leniwa! Ale Vriska w sumie tak samo. Nieświadoma tego co ją zaraz czeka.
I w końcu się stało. Zobaczyła go. Zobaczyła te idiotyczne powielone rogi, błyskające okulary, i przeklętą mordę.
- CO TY TU DO KURWY NĘDZY ROBISZ. - wydarła się tak głośnym, oburzonym tonem, że jak nic słychać ją było w całym Sayamino. W klasach pewnie zrobiła się cisza na zastanowienie, kto w ten piękny sposób wita swojego dawnego towarzysza! Arachne aż podskoczyła na to przerwanie ciszy.
- Możesz mi łaskawie wytłumaczyć, co twoje jebane dupsko robi na tej pieprzonej planecie, a nie kisi się na Agred'zie-12?! - gdyby mogła, pewnie zaszarżowała by na niego i nabiła na rogi. Ale jej zodiak to Skorpion! Nie Byk! Może co najwyżej kąsać, co w sumie w tym momencie robi jej wzrok. Ach, trzeba poczekać aż się uspokoi, inaczej co drugie słowo zostanie wypikane.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sentren Pentix

avatar

Liczba postów : 11
Join date : 03/03/2017

PisanieTemat: Re: Korytarz    Wto Mar 07, 2017 10:26 pm

Oczywiscie. To się musiało stać. I on wcale nie był zadowolony z widoku własnie jej. Vriski. Już kilka razy wyrwała się z jego rąk, zbyt dużo razy. I jeszcze ten nieszczęsny roleplay... Eh, niestety.
Jednak teraz mógł cos zrobić z tym... czyms. Nie było słów w słowniku żadnej istoty na ziemii i w kosmosie, by wyrazić aktualną wsciekłosc, którą Sentren odczuwał do osobniczki, która tak po prostu pojawiła się bezczelnie przed jego oczami. No tak, i oczywiscie skrajna wscieklosc nadeszła ku odczuciom Sentrena. Wsciekłosc na nią - na te durnowatą Vriskę.
- VRISKA PESREA. Znowu ty ? Nawet gdy wywinęłas się na Roleplayu... ZNAJDUJESZ MNIE SPECJALNIE ? - Wkurzony zadał głosne pytanie.
Nadal wsciekły podszedł do swojej dawnej, i lekko znienawidzonej znajomej. Jakim cudem ona tu jest ? Nie miał pojęcia. Wiedział tylko, jak mocno to go denerwuje
- Dlaczego nie siedze tam ? ZGADNIJ. Bo przez pewien wypadek przenosnym portalem OBERWAŁEM JA ZAMIAST TYY - krzyknął jej prosto to uszu
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vriska Pesrea

avatar

Liczba postów : 9
Join date : 26/02/2017

PisanieTemat: Re: Korytarz    Wto Mar 07, 2017 10:37 pm

- NIE MUSISZ SIĘ TAK DRZEĆ DEBILU. - powiedziała ta, która zachowywała się cichutko niczym motylek, który ledwo powietrze mąci swoimi skrzydełkami. Bądźmy szczerzy! Siedzieli w czarnej połówce po uszy, a nawet głębiej. Jak w jakimś bagnie, gdzie z każdym ruchem jest gorzej i gorzej. O taaak. Stanowczo taaak. Arachne, gdyby pewnie mogła, zatkałaby sobie swoje szlachetne uszy, ale nie może! Jakoś musi się trzymać jej pleców.
Kiedy ten się zbliżył, momentalnie przyjęła pozycję obronną. Co w jej znaczeniu było - pozycją do ataku.
- Mmm.. Czekaj.. Masz na myśli tą głupią maszynę, którą myślałeś, że dasz radę się mnie pozbyć z tej nieszczęsnej planety, ale jak zawsze to ja miałam szczęście w swoim pechu i jednak się nie udało i pewien idiota wylądował w środku kontinuum czasoprzestrzennego lądując na tej okropnej plancie pełnej życia i radości, że aż się niedobrze robi? - jak. Ona. To. Powiedziała. Na. Jednym. Wdechu...? Nawet niebieska się nie zrobiła z braku tlenu, ha ha! Wyszczerzyła swoje kiełki w tym podłym uśmiechu radości. Prawie by o tym zapomniała! No ale cóż. Pamięta się jakieś wyjątkowo ciekawe rzeczy, a to było akurat taką nudą, że matko. Nawet pocięć się nie dało tą ostrą grą. Własnie. Jaka jest nuda? Ostra, tępa? Patrząc na niego, jak nic tępa!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sentren Pentix

avatar

Liczba postów : 11
Join date : 03/03/2017

PisanieTemat: Re: Korytarz    Sro Mar 08, 2017 10:47 am

oczywiście to musiało się tak skończyć. Nie mogło w końcu stać się inaczej. Bo niby jak ? Nie, oczywiście Sentren nie był jeszcze tak zdenerwowany, aby nagle walnąć Vriskę jednym z leżących na ziemii papierów, ale powoli ta... osoba gotowała w nim najgorsze rozmyslenia. Taak.. tak własnie było, Sentren chciałby się właściwie pozbyć Vriski, ale wtedy... eh, nie miałby się na kogo wkurzać. A lepiej na kogos, kto sobie na to zasłużył, prawda ?
Tymczasem ona była jedyną, która przybyła tutaj z jego planety... tak, nie miał własciwie o czym gadać z tutejszymi ludźmi, więc i półwróg, coś czego się nienawidzi, aczkolwiek ciągnie się do tego jak pszczoły do miodu, jest lepszy od niczego... taa, a mówiąc o rozmowie
- A mogłabys mi łaskawie odpowiedzieć, JAKIM DO JASNEJ CHOLERY CUDEM SIE TU ZNALAZŁAS ? - tak, krzyczał na nią. Ale juz nie z tak wielkiej wsciekłosci, raczej z zasady, rutyny, którą już przyjął dawno temu.
A skoro wspomnielismy o miodzie... Taa... nie wracajmy do tego. Można powiedzieć, że pewne niemiłe sytuacje wywołały u niego tę wielką nienawisc do niej...
- mam chyba szczęscie, że na tej durnej planecie nie ma miodu myslowego... - powiedział, na wpół do vriski, a na wpół do siebie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vriska Pesrea

avatar

Liczba postów : 9
Join date : 26/02/2017

PisanieTemat: Re: Korytarz    Sro Mar 08, 2017 4:34 pm

Szczerze mówiąc, miała w głębokim poważaniu czy się na nią rzuci czy nie. Co to w końcu wielkiego? Bójka? Pff. Pewnie wiele takich było w tej szkole, a jak nie, to będą pierwsi! Lubi robić jakieś rzeczy jako pierwsza, szczególnie jeśli miałoby się stać coś ciekawszego aniżeli stanie i gapienie na tą paskudną gębę, jakże paskudnego stwora. Śmiało niech przywali! Tylko na to czeka! Arachne z resztą też.
Jedno jest tutaj niepokojące... Z czarnej połówki droga prosta do tej czerwonej... Chociaż. Nie. Jednak nie. Jej to nie grozi w żaden sposób, nawet swoją kochaną pajęczyce nie darzy żadną sympatią, więc co dopiero takiego debila jak Sentren? Pff, marne szanse! Prędzej zatonie w tej czerwieni z własnym ego!
- Ja? Przynajmniej z własnej woli tu jestem ofermo~ - zawołała melodyjnie, robiąc ten kpiący uśmiech. - Nie ukrywam, że musiałam uciec z planety... Mój ostatni Ekstremalny Role Play nie spodobał się władzy. A szkoda. Przynajmniej miasto tętniło jakimś życiem niż tą nudą~ - oblizała zadowolona swoje kiełki, jakby myślała o jakimś dobrym posiłku. Chociaż, taka zabawa to jak chleb powszedni!
- Och, co tam mruczysz jedynaku? - mruknęła, z podejrzliwym wyrazem twarzy. No, w końcu kto by się mu przysłuchiwał!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sentren Pentix

avatar

Liczba postów : 11
Join date : 03/03/2017

PisanieTemat: Re: Korytarz    Sro Mar 08, 2017 10:26 pm

oferma ? Tak, serio ? Vriska zawsze wiedziała co powiedzieć, by zdenerwować kogos innego... kogos z kim naprawdę się nie lubiła. Oj, jak Sentren chciałby już stąd zniknąc... znaleźć kogos innego, kogos, kto by z nim postąpił inaczej... ale jednak nie. Z jakiegos powodu, mimo nienawisci do wkurzającej go... dziewczyny, on... on nie uciekał, nie zwiewał. Co więcej, chciał tu jakos zostać. Tak... jakos tak to było... ale o tym już mniej więcej pisałem ostatnio, więc po co sie wywlekam jeszcze raz ?
ale cos sie zmieniło. Czy Sentren zaczął się do niej przekonywać ? Jakby jego relacja do Vriski lekko się zmieniła. Jakby nie tyle nienawidził jej, a wyłącznie chciał być blisko... a jej charakter trzeba było znosić. Już nie był na nią wkurzony, a jej nienawisc przyjmował z... dystansem ? Jako zło konieczne ? Chyba tak.
- nie słyszysz ? Nie pamiętasz już twojej zabawy mną ? - spytał Sentren. Następnie odczekał chwilę i znów zaczał mówić - zastanawiam się jednak dlaczego postanowiłas chodzić do szkoły ? Dlatego, że będziesz mogła przynajmniej zabawić się ludźmi ?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vriska Pesrea

avatar

Liczba postów : 9
Join date : 26/02/2017

PisanieTemat: Re: Korytarz    Sro Mar 08, 2017 10:46 pm

Przeciągnęła się leniwie. A więc jednak nic? Żadnego ciosu? Odzewu w jakikolwiek sposób? Szczekania jak pies, grożenia czymkolwiek? Serio, spokój? Co z nim. Dawniej za byle spojrzenie potrafił zacząć warczeć jak opętany, a teraz? Taki spokój?
- Naah... Nudne rzeczy zawsze wylatują mi z głowy. - wzruszyła ramionami kompletnie nie przejęta tym jego przejęciem. Pamięta się to, co potrzebne albo ciekawe. W tym przypadku, przyjemne może i było, ale tak cholernie bez żadnych nowości! Znając życie, pewnie zrobił coś uber głupiego, ale jakoś tak... Trudno to spamiętać.
- Pewnie z tego samego powodu co ty. - mruknęła. Wygląda na to, że w końcu się jakoś uspokoiła. Ten spokojny ton brzmiał aż dziwnie. W sumie wiedziała, że na razie niczego nie zdziała. Sentren zaczął zachowywać się jak dla niej dość podejrzanie.
- Zabawianie się ludźmi to fajny pomysł. Ale tutaj, jest ich w cholerę za dużo. Miasta na Agred'zie były przynajmniej mniejsze i nie aż tak liczne. A co do szkoły... - ziewnęła jakby ze znudzenia. - Spokój, cisza, pokój... I DARMOWE ŻARCIE. - to ją trochę ożywiło. - KTO NIE CHCIAŁBY DARMOWEGO ŻARCIA?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sentren Pentix

avatar

Liczba postów : 11
Join date : 03/03/2017

PisanieTemat: Re: Korytarz    Sro Mar 08, 2017 10:54 pm

Może i Sentren był zgodny do przetrzymania wszystkiego. Tych gadek, tych rozmów. Ale sytuacja z miodem... nie, teraz Vriska już przesadziła. To musiało się w końcu stać, Sentren musiał w końcu tak zareagować. Vriska sama tego chyba chciała, wiecie ? Przynajmniej tak uważał ten chłopak. Wsciekłosc zaczęła w nim buzować.
- spokój i ty ? CHYBA ŻARTUJESZ. Taa.. napewno chodzi o żarcie moja droga. - odparł.
No i wtedy nadeszło to, co zapowiadam juz od jakiegos czasu, no i wiecie, powoli, naprawdę powoli dochodzę do tego, co się stało. On, Sentren podszedł do Vriski i musiał w końcu to zrobić. Po prostu, jak gdyby nigdy nic, zamachnął się i walnął ją w twarz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vriska Pesrea

avatar

Liczba postów : 9
Join date : 26/02/2017

PisanieTemat: Re: Korytarz    Sro Mar 08, 2017 11:04 pm

- No dobra, masz mnie. Ale żarcie i tak dobre! - wyszczerzyła te swoje kiełki w drwiącym uśmiechu. W sumie, mógł być nawet w jakiś sposób szczery! I tak wyglądał jakby się ze wszystkiego naśmiewała, więc kto by zwracał na to uwagę? Powoli zaczynała rozmyślanie na temat, czy się nie ulotnić bo chyba jednak nie dojdzie do żądnej bójki... I to był błąd. Przez to straciła czujność! Nim się obejrzała, pięść znalazła się na jej twarzy zadając bolesny cios. Zachwiała się przez chwilę jakby miała się przewrócić, ale to tylko chwilowe zdziwienie razem z radością.
- To bolało. - mruknęła, łapiąc równowagę. Kobaltowa krew pociekła z jej nosa. Jednym ruchem wytarła przeszkadzający nadmiar, zostawiając niebieską smugę. - Więc to tak, kujonie? - wyszczerzyła kły i rzuciła się na niego z brzdękiem mechanicznego ramienia. Nie marzyła o przewracaniu go, chociaż to byłaby ciekawa myśl... Ale chęć przywalenia, w te dwubarwne okulary, to co innego. Zgrzyt metalu poświadczył jedynie o jej zamachu i pięści, zmierzającej w stronę jego własnej twarzyczki. Chciał wojny? Niech ją ma! Nie ona zaczęła tę bójkę, ale za to chętnie ją skończy!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sentren Pentix

avatar

Liczba postów : 11
Join date : 03/03/2017

PisanieTemat: Re: Korytarz    Nie Mar 12, 2017 3:47 pm

Sentren nie dał się zwiesc i przez cały czas obserwował Vriskę. Spróbował zrobić szybki unik. Nie miał zamiaru pozwolić dziewczynie, by ta znów mu cos zrobiła. Popatrzył na nią. Ale ona sie cieszyła. Wyglądała jakby sama owej bójki chciała. Zresztą, tak zapewne też prowadziła rozmowe z Sentrenem, by zmusić go do pierwszego ataku. Sentren kucnął i skupił się całą siłą woli. Jego umiejętnosci telekinezy pozwoliły mu na uniesienie twóch koszy na smieci.Tym razem się udało. Nastepnym krokiem chłopaka było cisnięcie tymi dwoma rzeczami we Vriskę. Nie chciał pozwolić, by znowu ona wygrała. Nie mógł tego zrobić. Na wszelki wypadek takze się odsunął.
- KUJONEM MNIE ZWIESZ ? SERIO ? - zapytał z wsciekłoscią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Korytarz    

Powrót do góry Go down
 
Korytarz
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Sayamino School For Monsters And Humans :: Szkoły :: Sayamino :: 1 Piętro-
Skocz do: