Sayamino School For Monsters And Humans

Szkoła średnia dla potworów i ludzi, której założycielem jest pan Sayamino Haru.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Ławeczki pod kwitnącą wiśnią

Go down 
AutorWiadomość
Syuona
Admin Główny
avatar

Liczba postów : 219
Join date : 05/11/2016
Age : 21
Skąd : Hamburg, Niemcy

PisanieTemat: Ławeczki pod kwitnącą wiśnią   Pią Lis 18, 2016 8:29 pm

Jest to cichutki i spokojny zakątek daleko od bramy i jednocześnie budynku szkolnego. Znajduje się tutaj ogromne stare drzewo wiśni, które kwitnie cały rok nie zważając na porę roku. Pod ogromnym drzewem można ujrzeć cztery długie ławeczki i małe stoliki stojące przed nimi. Wszędzie dookoła pełno zieleni, rosnących w trawie kwiatów i latających różowych płatków wiśni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sayamino-school.forumieren.com
Alex

avatar

Liczba postów : 117
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: Ławeczki pod kwitnącą wiśnią   Pią Sty 06, 2017 8:43 pm

Przypadkiem przechodziłem akurat tędy. To był mój pierwszy dzień w tej szkole. Postanowiłem się trochę rozejrzeć zanim w ogóle zacznę poszukiwania Celes. Rozejrzałem się. Miejsce wydawało mi się dość ładne, więc postanowiłem zatrzymać się tu na chwilę. Usiadłem na jednej z ławek i zacząłem patrzeć na drzewo wiśni i jego różowe płatki. - Dziwne... - pomyślałem rozglądając się po raz kolejny po okolicy. -...Myślałem że będzie tu więcej osób o tej porze. - po chwili jednak uznałem że po prostu muszą być gdzieś indziej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sibiyerna Ruslana

avatar

Liczba postów : 25
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: Ławeczki pod kwitnącą wiśnią   Pią Sty 06, 2017 8:58 pm

Nad wyraz spokojne miejsce? Od tak, na co dzień na pewno. Ale niestety tym razem na krótką chwilę zdecydowanie przestało takim być. Najpierw rozniósł się krzyk jakiejś dziewczyny o dość piskliwym głosie, a następnie dało się ujrzeć powód całego tego zamieszania. Zza rogu szybko wyłoniła się jedna z uczennic, która zaraz ze śmiechem podbiegła do wiśniowego drzewa i oparła się o nie. Tym razem Siya miała swoją humanoidalną ciemną wersję. Długie czarne włosy spięła w dwa fantazyjne kucyki sprzed których wyrastały długie czarno-złote uszy. Ubrana ona była jak normalna uczennica.. za wyjątkiem obsuniętej spódniczki znad której z tyłu wyrastał czarno-złoty ogonek. W rękach zaś trzymała mały pakuneczek.
Nastąpił kolejny krzyk, jednak odrobinę cichszy, jakby jego autorka oddaliła się znacznie. Czarnowłosą wyraźnie to ucieszyło, bo zaraz odetchnęła i zaśmiała się pod nosem... dopiero zauważając, że nie jest sama w tym miejscu.
-Um... Heja?! Uznajmy, że tego nie słyszałeś, co?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex

avatar

Liczba postów : 117
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: Ławeczki pod kwitnącą wiśnią   Pią Sty 06, 2017 9:07 pm

Usłyszałem krzyk. Czyżby wydarzył się tu jakiś wypadek? Może jakaś dziewczyna właśnie jest bliska podzielenia losu Celes? Szybko odwróciłem się w stronę tego dźwięku jednocześnie upuszczając zdjęcie które trzymałem. Dopiero po chwili zauważyłem że była to jakaś dziewczyna. Czy w tej szkole zawsze tak jest? Spojrzałem na nią. - O-ok... - nie byłem w stanie nic więcej z siebie wycisnąć. Zaraz po tym powoli schyliłem się żeby podnieść fotografię którą upuściłem parę chwil temu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sibiyerna Ruslana

avatar

Liczba postów : 25
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: Ławeczki pod kwitnącą wiśnią   Pią Sty 06, 2017 9:26 pm

Zdawało się, że już było cicho. To, przed czym młoda uciekała sobie poszło, ha! Dziewczyna zaraz więc odlepiła się od drzewa i podeszła do drugiej istotki, którą to wcześniej powitała. Tak całkowicie bez skrępowania się zbliżyła, zaraz pochylając nad rękoma... czy to był pies? Wyglądał jak wielki pies! Właściwie... ona sama wyglądała jak jakiś mutant człowieka z magicznym... czarnym... liso-czymś? Nie powinna tak się dziwić na widok innych potworów!
-Co tam masz? Przestraszyłam cię? Haha, kiedyś przestraszyłam jedną osobę! Ale to głównie dlatego, że wyszłam mu w ciemnej uliczce. Tutaj... W sumie nie jest ciemno.
Jej akcent był tak wyraźny jak słońce na jasnym niebie. WRĘCZ UDERZAŁ Z CAŁĄ SWOJĄ SIŁĄ.
-Oh... Wybacz jeśli ci przeszkodziłam ale uciekałam przed siostrunią. Ukradłam jej kanapki.
No i proszę, tajemnica pakuneczku w rękach dziewczyny rozwiązana!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex

avatar

Liczba postów : 117
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: Ławeczki pod kwitnącą wiśnią   Pią Sty 06, 2017 9:39 pm

- Co mam? Yyy... N-nic ważnego! - powiedziałem próbując schować jakoś schować zdjęcie, ale przez przypadek znów je opuściłem. Ja to mam szczęście. Swoją drogą nie dało się ukryć że ta dziewczyna ma Rosyjski Akcent. Najprawdopodobnie pochodziła stamtąd. - W n-niczym mi nie przeszkodziłaś... - dodałem po chwili jednocześnie próbując znów jakoś podnieść z ziemi tą fotografie. - Ukradła swojej siostrze kanapki i jeszcze krzyczy jakby ją ktoś obdzierał ze skóry. Ta dziewczyna jest trochę dziwna.-pomyślałem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sibiyerna Ruslana

avatar

Liczba postów : 25
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: Ławeczki pod kwitnącą wiśnią   Pią Sty 06, 2017 9:58 pm

-Oooo... To to?
Schyliła się na szybko przed psim chłopakiem i chwyciła fotografię. Właściwie nie, nie musiała się w ogóle schylać, po prostu podniosła ją sobie ogonem i wsunęła do łapek przez chwilę oglądając.
-Niezdara z Ciebie, wiesz? Ale bardzo ładne, no no...
Oglądała uważnie fotografię, machając przy tym ogonem oraz uszami, jakby ją zaciekawiła. Co jakiś czas też przenosiła wzrok na chłopaka, to następnie wracając do zdjęcia.
-Spytałabym czy dziewczyna ale stanowczo za młoda, hihi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex

avatar

Liczba postów : 117
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: Ławeczki pod kwitnącą wiśnią   Pią Sty 06, 2017 10:22 pm

- T-tak... t-trochę... - powiedziałem do niej. Przyglądała się fotografii. - T-ta dziewczyna n-na zdjęciu? T-to... - Tu zrobiłem pauzę. Nie wiedziałem że powinienem o tym mówić. Po chwili zdecydował się. - T-to jest m-moja siostra... M-możesz mi już to oddać? - spytałem wskazujący na zdjęcie które trzymała. Nie chciałem by ta dziewczyna zgubiła ten przedmiot. Miałem naprawdę mało zdjęć mojej siostry.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sibiyerna Ruslana

avatar

Liczba postów : 25
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: Ławeczki pod kwitnącą wiśnią   Pią Sty 06, 2017 10:34 pm

Oglądała fotografię przez chwilę. Słuchająć jego słów poruszyła gwałtownie uszami, po czym po prostu je spuściła i wyciągnęła do niego obie ręce trzymając fotografię.
-Ładną masz siostrę.
Nie brzmiał dla niej zbyt entuzjastycznie. Przynajmniej nie jak ona sama! Jak opowiadała o siostrzyczkach to była żywa, energiczna, wesoła! No.. właściwie to ona ZAWSZE te cechy przejawiała... ale to już inna bajka.
Posłała mu jednak szeroki uśmiech, tak aby podnieść na duchu.
-A wieesz? Ja też mam siestrę! Właściwie to aż trzy siostry!
Pochyliła się nad nim bardziej próbując jakkolwiek dojść do psowatego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex

avatar

Liczba postów : 117
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: Ławeczki pod kwitnącą wiśnią   Pią Sty 06, 2017 10:44 pm

- D-dzięki... - powiedziałem zabierając od niej zdjęcie i chowając je z powrotem do kieszeni. W moim głosie dało się zauważyć dosyć dużo smutku. Tęskniłem za nią. Chciałbym ją znów zobaczyć. - J-ja mam t-tylko jedną s-siostrę...- z każdym słowem mój głos stawał się coraz smutniejszy. - Nie może być tak źle... Ona na pewno żyje! Na pewno gdzieś jest! - próbowałem jakoś pocieszyć się w myślach. Naprawdę będę musiał niedługo jej poszukać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sibiyerna Ruslana

avatar

Liczba postów : 25
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: Ławeczki pod kwitnącą wiśnią   Pią Sty 06, 2017 10:53 pm

Zobaczyła i usłyszała wyraźnie ten smutek. Kucnęła zaraz przed nim, prawie zamiatając ogonem o ziemię. Własne uszy spuściła jeszcze niżej, jakby zaczęła żałować chłopaka.
-Coś nie tak? Wspomnienie sióstr nie powinno wywoływać takiego smutasa na twarzy, da?
Wyciągnęła do niego jedną rękę i tknęła go prosto w nosek. Nie powinien się smucić. Nie na JEJ zmianie!
No, właściwie to nie było teraz jej zmiany. Nie było żadnej zmiany. Po prostu lubiła tak mówić. W ogóle lubiła dużo rzeczy sprowadzać do siebie samej.
-Jestem tutaj odpowiednią osobą, aby wszyyyystko jej powiedzieć. Znam tutaj WSZYSTKICH i WSZYSTKO! Do-sło-wnie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex

avatar

Liczba postów : 117
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: Ławeczki pod kwitnącą wiśnią   Pią Sty 06, 2017 11:05 pm

- N-nie... w-wszystko jest dobrze... - powiedziałem. - N-naprawdę? Znasz wszystkich i wszystko? - spytałem. Jeżeli mówiła prawdę to mogła mi pomóc. Niemal od razu się rozchmurzyłem. - T-to... - tu wahałem się czy zapytać czy nie. - ...W-widziałaś kiedyś m-moją siostrę? T-to bardzo w-ważne, Proszę! - stwierdziłem. W razie czego znów wyciągnąłem zdjęcia by jeszcze raz ją jej pokazać. Na wszelki wypadek, żeby mogła jeszcze raz się przyjrzeć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sibiyerna Ruslana

avatar

Liczba postów : 25
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: Ławeczki pod kwitnącą wiśnią   Pią Sty 06, 2017 11:22 pm

-Pf. Oczywiście, że znam wszystko i wszystkich...
Ta, chciałaby. Co nie zmienia faktu, że na chwilę nadymała policzki i przekręciła oczami, jakby mówiła o jakiejś zupełnej oczywistości! Cóż, taka pewna już siebie nie była, jak chłopak zapytał o siostrę. Że niby tą... małą? Zamrugała kilka razy i jeszcze raz spojrzała na zdjęcie. Dobrze, cofnie swoje słowa. Nie zna wszystkiego i wszystkich! Ale... Ale nie może mu tego powiedzieć! Jak by wyszła w jego oczach!
-Um... Ja jej nie kojarzę, wybacz... Ale... Może moja siostra będzie? Jest tutaj od ponad dwóch lat i wie o tym miejscu jeeeszcze więcej niż ja!
Rozłożyła zaraz ręce na boki i powstała. Następnie z szerokim uśmiechem poklepała psinkę.. po łepetynce.
-Jeśli ktoś ci może w tej szkole pomóc to na pewno któraś z NAJCUDOWNIEJSZYCH SIOSTRZYCZEK! Jak nie wiedzą to wiesz... Zawsze mogę się z Tobą wybrać na jakieś łowy lub poszukiwania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex

avatar

Liczba postów : 117
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: Ławeczki pod kwitnącą wiśnią   Pią Sty 06, 2017 11:34 pm

- O-ok... S-Skoro tak mówisz... T-to gdzie ona jest? - spytałem szybko wstając z miejsca. Widać jednak ta dziewczyna nie znała jednak tutaj wszystkiego i wszystkich. Dopiero teraz zrozumiał że zapomniałem o czymś. - S-swoją droga... nie przedstawiliśmy się sobie j-jeszcze... J-ja J-jestem A-alex... Alex E-envy... A-a ty? - zapytałem ją próbując opanować moje nerwy. Nigdy jeszcze nie rozmawiał obcą osobą aż tak długo. I nigdy też nie spotkałem takiego potwora. Z jakiegoś powodu lubiłem ją.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sibiyerna Ruslana

avatar

Liczba postów : 25
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: Ławeczki pod kwitnącą wiśnią   Sob Sty 07, 2017 12:17 am

O i tutaj był problem! Dziewczyna zaraz wyprostowała się i zakręciła nerwowo ogonem. Podrapała się również po policzku, jakby niepewna co ma odpowiedzieć.
-Ym... Moja siostra? To akurat ta, co tak krzyczała. Chyba dzisiaj jest w złym nastroju.
A kto by nie był jak zabrano mu JEGO jedzenie? A już zwłaszcza jak zrobiła to rodzona siostra!
Na szczęście chłopak wyciągnął ją z tej niepewnej sytuacji. Fakt, nie przedstawili się sobie jeszcze... a to ją ktoś w ogóle powinien przedstawiać komukolwiek? WSZYSCY ją tutaj znali!
Oprócz nowych. No tak, szybko doszła do wniosku, że piesek może po prostu nie przebywać w tej szkole na tyle długo aby JĄ poznać! Zaśmiała się więc i mu skłoniła.
-Priviet! Sibiyerna Ruslana Ivanovich-Nabiyev! Jak to wymówisz podczas jednej z naszych imprez po specjalnym drinku mojej siostry to wygrasz tutaj wszystko! Hihi. A tak naprawdę nie trzeba łamać sobie języka, mow mi Siya. Albo Sib... Aaalbo wołają też na mnie Ruslana. To dziwne imię to tak naprawdę wymysł moich rodziców.
Drugie imię TEŻ masz dziwne panienko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex

avatar

Liczba postów : 117
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: Ławeczki pod kwitnącą wiśnią   Sob Sty 07, 2017 9:43 am

- O-ok... t-to może później... - powiedziałem. Gdy dziewczyna przedstawiła się spojrzałem na nią ze zdziwieniem. - To jest jej prawdziwe imię? Dziwne... - pomyślałem. - D-dość... oryginalne imię... - stwierdziłem patrząc na nią. Po tym wstałem z ławki. Chciałem wyprostować nogi. Albo raczej łapy. Dopiero teraz zauważyłem że jestem nieco niższy od Ruslany. W sumie nic dziwnego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sibiyerna Ruslana

avatar

Liczba postów : 25
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: Ławeczki pod kwitnącą wiśnią   Pon Sty 09, 2017 3:57 pm

Kilka kosmyków jej ciemnych włosów opadło jej na oczy tak, że o wiele mniej widziała. Sięgnęła więc do nich ręką i zaraz zaczęła próbuję ujarzmienia grzywki, jednocześnie słuchając chłopaka. Oh, jak dobrze, że zdecydował się później zawędrować do jej siostry - teraz raczej byłaby... w złym nastroju.
-Oryginalne? Mówiłam, że to wymysł rodzicieli. Uznali, że każde z dzieci będą nazywać po miejscu urodzenia. I tak im wypadło.
Rozłożyła ręce, najwyraźniej przyzwyczajona do tego, dosyć oryginalnego nazewnictwa.
-Byś widział jak nazywają się moje siostry to moje jest jeszcze najnormal... Nie, moje jednak jest najbardziej dziwne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex

avatar

Liczba postów : 117
Join date : 06/01/2017

PisanieTemat: Re: Ławeczki pod kwitnącą wiśnią   Pon Sty 09, 2017 8:00 pm

Przyjrzałem się dziewczynie. - N-naprawdę? C-c-ciekawy pomysł... - to ostatnie dodałem już nieco ciszej, bo jeszcze Ruslana by się na mnie wkurzyła. Przyglądałem się dziewczynie. - S-swoją d-drogą... D-d-do jakiej k-k-klasy chodzisz? J-ja jestem z 1-1... - pomyślałem że może rozmowa dobrze by nam zrobiła. - Gdybym tylko się tyle nie jąkał. Muszę to kiedyś opanować. To na pewno będzie niesamowicie trudne... Ale chyba powinienem coś z tym zrobić - pomyślałem. Po chwili pomyślałem że muszę już iść. Krótko pożegnałem się i opuściłem to miejsce.
[z.t.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ławeczki pod kwitnącą wiśnią   

Powrót do góry Go down
 
Ławeczki pod kwitnącą wiśnią
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Sayamino School For Monsters And Humans :: Szkoły :: Sayamino :: Podwórze-
Skocz do: