Sayamino School For Monsters And Humans

Szkoła średnia dla potworów i ludzi, której założycielem jest pan Sayamino Haru.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Klasa 1-2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Syuona
Admin Główny
avatar

Liczba postów : 219
Join date : 05/11/2016
Age : 20
Skąd : Hamburg, Niemcy

PisanieTemat: Klasa 1-2    Pią Lis 18, 2016 7:37 pm

Jedna z kilku klas, która się nieco różni od pozostały, gdyż są nieco nowocześniejsze. Zamiast klasycznych drewnianych paneli są tutaj białe kafelki, a same krzesła i stoliki uczniów są bardziej nowoczesne i nieco wygodniejsze od poprzednich. Nie ma tu zwyczajnej tablicy, jest jednak tutaj biała tablica magnetyczna, która zamiast naszej białej kochanej kredy potrzebuje markerów. Za plecami uczniów znajdują się metalowe szafki w których są podręczniki do poszczególnych zajęć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sayamino-school.forumieren.com
Syuona
Admin Główny
avatar

Liczba postów : 219
Join date : 05/11/2016
Age : 20
Skąd : Hamburg, Niemcy

PisanieTemat: Re: Klasa 1-2    Nie Sty 08, 2017 4:54 pm

Koniec lekcji. Hikari właśnie wbiegała do klasy 1-2 ze stertą książek w dłoniach. Nauczyciel poprosił naszą naczelną ciamajdę, by ta przyniosła dla pierwszaków wszystkie potrzebne podręczniki na nowy rok. Ona oczywiście przyszła w takim stanie, że widać było, iż wywaliła już pare koziołków. Zakolanówki brudne od kurzu z podłogi, jej włosy rozwalone jak po przejściu tajfunu, jeden podręcznik leciutko pogięty. Wracając do tematu książek, były one w kolorze fioletowym i miały zdobione na żółto rogi, a były to podręczniki do Japońskiego. Chwila chwila, tu jest za kolorowo. Hikari weszła do klasy nie wpadając w nikogo? Tak, tak! W końcu się jej udało! Nie, jednak nie.

Bam.

Znowu.

Naprawdę znowu.

Hikari, narrator jest zniesmaczony z powodu twojej nieuwagi.

Dziewczyna nawet nie zdążyła zobaczyć na kogo tak właściwie wpadła. Była jednak świadoma, że to jedyna osoba w tej klasie poza nia. Wszystkie podręczniki runęły na niziołka, a jeden uderzył ją w głowę. Sama Hikari upadła na tyłek i zaczęła zbierać podręczniki. Znowu. Kobieto, tobie potrzeba specjalnego nadzoru, chociaż i tak byś się wywalała co pięć sekund. Nie, milisekund. Kiedy fajtłapa odkopała się spod sterty książek i poukładała je spojrzała na nieznajomą dziewczynę. No i się zaczęło..

- Przepraszam, nie wiedziałam, że ktoś tu jeszcze jest. Nie spodziewałam się ciebie w tym miejscu. W dodatku pewnie uderzyłam cię którąś z książek, prawda? Serio przepraszam, pokraka ze mnie.. Nie miej mi tego za złe! Mogę ci to wszystko jakoś wynagrodzić! Wybacz mi!

Wykrzyczała prawie że dławiąc się własnym powietrzem. Jej tyłek szybko podniósł się do góry, a ona sama była już w pozycji przeprosinowego ukłonu. Jej dłonie zaciśnięte były w małe piąstki i spoczywały na jej udach mocno przyciśnięte do ciała. Znowu zrobiła z siebie niedorajdę. Znowu na kogoś wpadła.

_________________


// --- // --- // --- // --- // --- //
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sayamino-school.forumieren.com
Suzuya
Skarbnik Szkolny
avatar

Liczba postów : 19
Join date : 07/01/2017
Skąd : Osaka, Japonia

PisanieTemat: Re: Klasa 1-2    Nie Sty 08, 2017 5:57 pm

Suzuya zamierzała iść do toalety. Nic specjalnego powiecie, każdy ma swoje potrzeby, to chyba normalne. Nie wspominam, że Saya lubi robić za miss mokrego podkoszulka, ale to tylko jej natura, tudzież hobby. Jednak tu działa to nieco inaczej - poprzez spryskanie się wodą, dziewczyna może utrzymać odpowiedni bilans wodny i wcale nie musi pić, bo może chłonąć wodę całą powierzchnią swojego ciała, równie dobrze może przeprowadzić operację odwrotną.
Suzuya nie należała do ciamajd, ale nie była też zbytnio obecna tu i teraz. Zazwyczaj wychodziła myślami po za mury szkoły. W przejściu jej przyjaciółka Karissa krzyknęła jej, by ta kupiła jej wodę, bo ta zmierza w przeciwnym kierunku, po czym wyszła tylnymi drzwiami kierując się w przeciwną stronę do celu Hosokawy. Ta stała jeszcze tak w przejściu patrząc się na odchodzącą koleżankę i zrobiła krok w przód.
Nie zdążyła spojrzeć się przed siebie i *trach!* zobaczyła tylko błysk przed oczami, po czym leżała już na podłodze jak długa. Nie zderzyła się z samochodem, więc wstała niczym nieumarły z grobu, z potarganymi włosami i siniakiem na czole. Potarła się o nie dwa razy, po czym sprawdziła parę rzeczy. "-Okulary? Są"-Sprawdziła, czy nic im się nie stało. Potem sięgnęła ręką po spinkę: "Jest spineczka... Ale naszyjnik... O NIE!" Po czym spuściła głowę.
Z pozycji leżącej przerzuciła się więc na bardziej klęczącą i wysłuchała monologu zestresowanej koleżanki trzymając się za swój naszyjnik. Spojrzała się swoim nieobecnymi, błękitnymi oczętami w prost w paczałki jej koleżanki. Jej przemowa była raczej lakoniczna, aczkolwiek pełna nadziei:
-Naprawdę..? Wszystko..? -Powiedziała dodając przerwy między wypowiadanymi słowami. Zaczęła przy okazji zdejmować swój naszyjnik, który najwyraźniej się zerwał. Był stary i Suzyua nosiła go w dzień i w noc, więc nie zdziwiło jej to, że wreszcie nie wytrzymał takiego traktowania. Lecz i tak uroniła za nim niewielką, aczkolwiek widoczną łzę - był to bowiem prezent od jej mamy na jej 9 urodziny. Niczego też nie zrobiła bez powodu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Syuona
Admin Główny
avatar

Liczba postów : 219
Join date : 05/11/2016
Age : 20
Skąd : Hamburg, Niemcy

PisanieTemat: Re: Klasa 1-2    Wto Sty 10, 2017 10:19 pm

Złość, zaskoczenie i nadzieja. To wszystkie emocje, które Hikari intensywnie czuła od młodszej koleżanki. Przyjrzała się jej dokładnie prostując się. Ściskała ona w dłoni swój naszyjnik. Czyżby Hika go zerwała podczas zderzenia? Na to wyglądało. Twarz dziewczyny w natychmiastowym tempie zrobiła się czerwona ze wstydu. Z zagryzioną nerwowo wargą różowooka dziewczyna podniosła rzeczy z podłogi trzymając w dłoniach z powrotem sterte książek, a główkę spuściła w dół. Jej twarz przysłoniły kosmyki włosów. Drugoklasistka stała w ciszy przez dłuższą chwilę aż do słów koleżanki. Czy zrobi wszystko? Oczywiście! Przecież właśnie się z nią zderzyła, zniszczyła jej naszyjnik, upuściła na nią książki. Musiała to wszystko jakoś odplątać. Szybko zrobiła dość sprawny jak na nią krok w bok i odstawiła książki na półkę. Wow, nie wywróciła się! Pewien czerwonowłosy olbrzym byłby z niej w tej chwili mega dumny. Może nawet zacząłby klaskać, skakać, rozbijać sufit własną głową ze szczęścia. Cóż, mogła się już tylko głupio domyślać. Obracając się na pięcie Hikari odwróciła się z powrotem w stronę Suzuyi. Ona... płakała? O nie, smutek spowodowany zerwaniem naszyjnika. Powoli wpływał on na dziewczynę, której też poleciało parę łezek. Wytarła je ona na szczęście szybko rękawem, potrząsnęła głową i zawstydzona tym, co wcześniej zrobiła spojrzała ponownie na znajomą.

- Przepraszam, nie chciałam ci go zniszczyć. Tak, zrobię wszystko, czego zapragniesz w ramach przeprosin. Mogę czołgać się po całej szkole, mogę wskoczyć do kałuży, naprawić ci twój naszyjnik, zrobić coś okropnie upokarzającego. Wszystko. Naprawdę wszystko. Nie chce żebyś była na mnie zła. To był wypadek, które powoduje miliardy razy dziennie z powodu mojej nieuwagi. To tylko i wyłącznie moja wina. Przepraszam jeszcze raz. Postaram, by nigdy więcej się to nie powtórzyło.

Powiedziała na jednym wdechu szybko ukłaniając się podczas wymawiania pierwszego zdania. Znów mówiła w ogromnym pośpiechu, a jej głos wydawał się dziwnie paniczny i lekko piskliwy. Wszystko to było spowodowane niemałym stresem. A co, jeśli będzie płacić fortunę za naprawę naszyjnika? Jej rodzice już powoli mają dość opłacania szkód, które Hikari wyrządza, dlatego też na naprawę musiałaby ona wybrać się do jakieś dorywczej pracy po szkole, która pozbawiała by ją czasu na jakąkolwiek naukę, czasu wolnego lub chwili na spotkanie się ze znajomymi ze szkoły, z miasta. O nie, za dużo czarnych scenariuszy. Dziewczyna wciąż będąc ukłoniętą złapała się za głowę zaciskając palce na włosach. Co ona narobiła. Nie było to pierwszy raz ale.. czemu tak często wpada w kłopoty?

_________________


// --- // --- // --- // --- // --- //
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sayamino-school.forumieren.com
Suzuya
Skarbnik Szkolny
avatar

Liczba postów : 19
Join date : 07/01/2017
Skąd : Osaka, Japonia

PisanieTemat: Re: Klasa 1-2    Sro Sty 11, 2017 12:37 am

Złoty naszyjnik wyłożony kilkoma niewielkimi rubinami i jednym sporym, którego nosi się oczywiście na szyi, robił wrażenie. Nie wiadomo, czy Saya zrobiła to specjalnie, ale powoli i delikatnie zaczęła kłaść go na swojej lewej dłoni, po czym schowała go do swojej kieszeni.
Suzuya była w niemałym szoku, gdy usłyszała przemowę starszej koleżanki. Ta cała gadka o upokorzeniach, czołganiu się, czy naprawie naszyjnika nabawiła ją wręcz niemałego bólu głowy. Zdawała sobie sprawę, że jego naprawa to dość drogi wydatek dla uczennicy liceum, chociaż koszta naprawy jest niższa niż mogłoby się to wydawać. Nie mniej jednak, mogła obwiniać koleżanki, która przyszła tutaj wykonując bezinteresowną pracę na rzecz jej kochanej klasy. Nie znała jej, ale po głosie i szczerości wiedziała, że to dobra dziewczyna. Tylko trochę mało rozsądna, to wszystko.
Suzuya wstała, otrzepała się i poprawiła swoje włoski, po czym na jej twarzy wymalował się uśmiech. Nie był udawany, a szczery. Rzadkie zjawisko - jej służba robiłaby jej zdjęcia, bo białowłosa to połączenie kuudere z dandere.

-Jesteś naprawdę słodka Senpai. Moje serce nie zdzierży, byś robiła jakąkolwiek z wymienionych przez siebie rzeczy. Nawet tak nie mów! Natomiast dziękuję za Twoją ciężką pracę.

Przerwała na chwilę i odwróciła swoją twarz na chwilę i złapała się prawą ręką za swoją brodę, sugerując, że się zastanawia. Po sekundce, może dwóch znów nawiązała z nią kontakt wzrokowy.

-No ale tego co się stało nic nie zmieni. To naszyjnik, który dostałam od mojej matki. Jest dla mnie cenny, bo rzadko ją widuję.  Więc przejdę do sedna. Tak jest kilka rzeczy, które możesz dla mnie uczynić. Zależnie, jak bardzo Ci przykro. Jedną...  hmm w sumie to dwie, musisz zrobić obowiązkowo, czy tego chcesz, czy nie. Nie martw się, to nic strasznego. Pierwsza to... daj mi się poznać Senpai. Widzisz, jeszcze nie znam zbyt wiele osób w tej szkole. Jestem popularna, bo jestem bogata... może ładna... nie wiem sama. Ale popularność nie oznacza, że mam przyjaciół. Ludzie raczej są oczarowani tym co widzą i co o mnie wiedzą, a mało kto chce mnie poznać. Więc jeśli mało kto chce mnie poznać, to stwierdzam, że muszę poznać innych sama. A o tej drugiej przysłudze, porozmawiamy później.

I na tym skończyła swój długi monolog. Wyjęła jedną spinkę, którymi spinała swoje włosy i podeszła do Senpai, po czym spięła jej grzywkę tak, by żaden z kosmków nie opadał jej zbyt bardzo na czoło i nie przysłaniał pola widzenia.

-Myślę, że to pierwszy krok, by nie wpadać na innych, prawda Senpai?

Po czym wyciągnęła do niej swoją drobną dłoń. To co zrobiła, było niemiłe - nikt nie lubi, gdy nagina się jego przestrzeń osobistą. Tym jednak gestem chciała zasygnalizować, że chce się do niej zbliżyć. Zaszufladkowała ją, jako nieco panikującą, lecz mówiącą szczerze o tym, co myśli i czuje  Miała nadzieję, że się nie pogniewa, a uśmiechnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Syuona
Admin Główny
avatar

Liczba postów : 219
Join date : 05/11/2016
Age : 20
Skąd : Hamburg, Niemcy

PisanieTemat: Re: Klasa 1-2    Sro Sty 18, 2017 3:11 am

O dziwo Hikari nie odczuwała od dziewczyny żadnych negatywnych emocji, żadnych złych czy jakkolwiek podłych zamiarów. Za to na twarzyczce jej nowej przyjaciółki wymalował się uśmiech, który totalnie zaskoczył naszą brązowowłosą drugoklasistkę. W sumie dziewczyna mimowolnie odpowiedziała jej tym samym gestem, tyle że jej uśmieszek był dość niepewny, słaby, lekko zakłopotany. Na jej polisiach pojawiły się rumieńce spowodowane zawstydzeniem. Jak wielkie głupoty musiała ona wygadywać, że pierwszoklasistka uznała je za zabawne? Gdyby mogła, to złapałaby się teraz za głowę i zaczęłaby wyrywać sobie włosy, ale no nie zrobi tego. Wyjdzie jeszcze na jakąś paranoiczkę czy inne psychiczne ścierwo. Dziewczyna słysząc słowa koleżanki odwróciła lekko wzrok z powodu wstydu. Ona słodka? Te dwa słowa niezbyt do siebie pasowały według naszego naczelnego niziołka a prynajmniej według niej. W dodatku dziewczyna zwróciła się do niej per Senpai. Czyżby widziała w niej jakiś autorytet? A może po prostu uznała to słowo za stosowne patrząc na fakt, iż Hikari jest w klasie wyżej? Cóż, tego możemy się chyba jak na razie tylko domyślać. W sumie chwila chwila, za co tu dziękować? Niesienie książek z piętra na piętro nie było zbyt wymagającym czynem, a zwłaszcza nie aż takim, by nazywać go ''ciężką pracą''. Molonog młodszej przyjaciółki wysłuchała w ciszy nie zrywając z nią nawet na krótki moment kontaktu wzrokowego, który i tak dość długi czas utrzymywały. Ze względu na lekką nieśmiałość Hiku jej policzki wciąż pozostawały zarumienione. Spoglądanie komuś w oczy było.. no, krępujące. Chociaż ciągłe wpatrywanie się w czyiś piękny kolor oczu jej pasowało - lubiła oczy. Jakiekolwiek. Wszystkie kolory wydawały się dla niej prześliczne, każde kształty oka były takie urokliwe. Jak niektórzy lubią stópki, tak Hikari lubi oczy. Nic na to nie poradzisz, trudno.
Prośba młodszej koleżanki wydawałaby się niezbyt kłopotliwa, jednak dla Hikari był to już nie lada wyczyn. Była ona dość słaba w zawieraniu nowych znajomości, czego nie da się ukryć. Przecież nikt normalny nie spędza każdej przerwy z kotem i szkolnym gigantem. Wszyscy mają jakieś większe grono znajomych, zaś ona nigdy nie może się przemóc by poznać kogoś nowego. Możliwość poznania kogoś i jednocześnie pozwolenia temu komuś poznać siebie... Czas na nowe doświadczenie. W sumie nie takie nowe, bo już dwa razy w życiu udało się jej do czegoś takiego doprowadzić, ale zawsze warto spróbować po raz kolejny, przebijać niepotrzebne ściany lęków i strachów. Nie zostało jej nic innego, jak przystać na propozycję Suzuyi. Przecież nic na tym nie straci, a nawet zyska nowego przyjaciela. To chyba dobrze, prawda?

- Przystaję na twoją propozycję.

Rzekła niepewnie i niesamowicie cicho. Jej nieśmiałość była wyczuwalna aż na kilometr, chociaż śmiałość i zaciekawienie, jakie odczuwała od koleżanki dodawały jej otuchy. Czasem ten cały wpływ emocji innych na nią był nawet przydatny. Odczuwanie mniejszej ilości strachu w tym momencie było jak najbardziej na plus dla małej ciamajdy. Suzuya biła taką przyjemną energią. Hikari wyczuwała od niej nutkę samotności przytłumianą szczęściem i śmiałością. Gdzieś tam w środeczku podziwiała ją za taką osobowość. Ona sama w życiu nie zebrała takiej ilości tylu pozytywnych emocji co jej nowa przyjaciółka. Wtem jej krótkie przemyślenia przerwał niespodziewany dotyk Suzuyi, która właśnie spinała jej grzywkę spineczką. Hikari nie lubiła swojego wielkiego czoła, dlatego też go zakrywała. W dodatku czyiś dotyk.. Była na niego tak wrażliwa, zwłaszcza ze strony osób no, troszkę słabo przez nią znanych. Mimowolnie wydała z siebie cichutki pisk, ledwo słyszalny, ale Suzuya musiała go dosłyszeć - to było pewne. Dziewczyna jeszcze przewróciła oczami i spojrzała na młodszą dziewczynę. Czuła się dziwnie. Odsłonięte czoło.. to nie w jej stylu. Może i było czyściutkie, bez nawet najmniejszego syfu, czyli tak zwanego pryszcza, ale było po prostu wielkie. Ble, fuj. Kolejne słówka koleżanki sprawiły, że Hikari lekko nadymała policzki i zwróciła głowę w inną stronę. Może i była niezdarna, ale nie lubiła jak ktoś jej to wypominał! Chociaż... Suzuya na pewno nie chciała powiedzieć tego złośliwie, do czego Hiku doszła po króciutkim namyśle i przywróciła ich kontakt wzrokowy. Nie ładnie jest tak odbiegać od rozmówcy. W tym momencie brązowowłosa zauważyła wyciągniętą drobną dłoń wodnej panienki. Wydawała się taka malutka, chociaż w porównaniu do jej dłoni była taka sama, nawet nieco większa. Bogata dziewczyna była taka zadbana... Nawet dłonie miała wręcz idealne. Ładnie poobcinane i przypiłowane paznokcie, skórki obcięte, skóra na łapkach odżywiona. Dłonie Hikari były zaś suche, kościste, paznokcie na szybko poobcinane. Aż głupio było jej podać dłoń, ale no cóż, zrobiła to, bo dlaczego by nie? Drugoklasistka uścisnęła delikatnie jej dłoń. Była ciepła w przeciwieństwie do niziołki, która łapkę miała wręcz lodowatą. Dotyk spowodował, że jej policzki przez chwile były nieco bardziej czerwone.

- Postaram się, chociaż bycie niezdarą mam we krwi. A więc... Poznajmy się, Saya-chan~

Powiedziała zakłopotana wolna ręką drapiąc się po karku. Na krótki moment przymknęła oczy i uśmiechnęła się szeroko mimowolnie ukazując białe ząbki przy okazji wydając z siebie cichutki, lecz tym razem słyszalny chichot. Kiedy Hiku ponownie otworzyła oczka spojrzała na nową przyjaciółkę niesamowicie cieplusim jak na nią spojrzeniem. Pozytywne emocje w końcu wpłynęły na nią całkowicie. Nie odczuwała już krępacji, rumieńce zniknęły z jej policzków. Była szczęśliwa, że może w końcu poznać kogoś nowego. Zawrzeć nową przyjaźń.

_________________


// --- // --- // --- // --- // --- //
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sayamino-school.forumieren.com
Suzuya
Skarbnik Szkolny
avatar

Liczba postów : 19
Join date : 07/01/2017
Skąd : Osaka, Japonia

PisanieTemat: Re: Klasa 1-2    Nie Sty 22, 2017 3:26 am

Zdanie młodej arystokratki nie zmieniło się nawet przez chwilę, a wręcz utwierdzało ją w przekonaniu, że jej Senpai, to naprawdę słodka osóbka. Cała jej mowa ciała mówiła jej, że mimo iż jest od niej starsza, równie dobrze mogła by być jej młodszą siostrą. Prawda była taka, że naprawdę się o nią bała. Te jej "zrobię wszystko" to obietnica, której nie należy składać. Co jak naprawa tego wisiorka kosztowałaby parę tysięcy? Albo jakby powiedziała, zostaniesz moją niewolnicą? Gdy się coś mówi, trzeba się tego trzymać, to prawda. Lecz czasem warto też pomyśleć, co się mówi. Postanowiła więc nie robić tutaj scen i wstydu seniorowi, ale powie to jej tak czy siak, tylko nie teraz.
Na słowa Senpai odpowiedziała krótko:

-Miło mi to słyszeć, trzymam Cię za słowo.

Uśmiechnęła się. Się do niej. Jej nadęte policzki sprawiły, że Suzuya chciała ich dotknąć, lecz nie mogła pokazać tej swojej dziecięcej strony. Była w końcu Lady numer 1 w klasie, która nie ma może ulegać swym samolubnym zachciankom. Dodatkowo, ta mogłaby się poczuć urażona, albo coś... Lepiej nie próbować!  
Podała jej dłoń, która była nieco mniejsza od niej, tylko troszeczkę. Obie były w końcu kruszynkami, jedna mniejsza od drugiej.
Zdziwiło ją, że dziewczyna zna jej przezwisko, w końcu mówi, by ją tak nazywano, lecz tylko znajomym. Tu dowiedziała się właśnie, że każda ściana ma uszy. Wzdychnęła tylko myśląc o tym, ale zaraz po tym machnęła ręką. Bo czy jest to takie ważne? Chyba nie.
Suzuya ukłoniła się swojej senpai, po czym powiedziała do niej:

-Widzimy się znowu po szkole, czekaj na mnie przy wejściu do szkoły, okej? Jeśli cię tam nie będzie, będę zła. A teraz muszę...

Zaczerwieniła się, lekko skrzyżowała nogi, po czym przeszła przez drzwi i zaczęła powoli biec do toalety. Musiała bowiem siusiu od dłuższego czasu, a tu jeszcze ją zatrzymano. To był naprawdę jej limit!
[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Klasa 1-2    

Powrót do góry Go down
 
Klasa 1-2
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Toaleta - klasa pierwsza
» Siedzenia - klasa ekonomiczna (sektor 3.)
» Siedzenia - klasa biznesowa (sektor 2.)
» Klasa Zaklęć
» Klasa eliksirów

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Sayamino School For Monsters And Humans :: Szkoły :: Sayamino :: Parter-
Skocz do: