Sayamino School For Monsters And Humans

Szkoła średnia dla potworów i ludzi, której założycielem jest pan Sayamino Haru.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Co? OSZ TY CHU** JAK CI ZARAZ NAJE***!! PUŚĆ MNIE, SAM SIĘ PROSIŁ O WPIE***L!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Syuona
Admin Główny
avatar

Liczba postów : 219
Join date : 05/11/2016
Age : 20
Skąd : Hamburg, Niemcy

PisanieTemat: Co? OSZ TY CHU** JAK CI ZARAZ NAJE***!! PUŚĆ MNIE, SAM SIĘ PROSIŁ O WPIE***L!   Sro Mar 15, 2017 2:43 pm





Ena Yasuko Kurage  | Enya  | 17 | Potwór | 2-2

Sayamino | Kagoshima - Japonia




Wygląd

Zacznijmy może od włosów Eny, bo to jest jedna z ciekawszych i bardziej rozbudowanych rzeczy w jej ciele. Zazwyczaj sięgają jej one do ramion, zaś dwa pasma z przodu są nieco dłuższe i leżą jej na ramionach, a ich długość nie wykracza poniżej piersi. Ich kolor jest zawsze bialusieńki, a ułożone to one nie są. Można to określić jako ''rozczesane, ale rozwalone przez wiatr''. Na jej czoło opada dłuższa grzywka. Włosy są puchate, lecz bardzo grube, a dlaczego? Składają się z czegoś innego. Nie są to zwykłe ''ludzkie'' włosy. Mogą się wydłużać, skracać i bardzo ciężko wyrwać je z cebulek. Tak, mowa tu o nawet pojedynczym włosku, którego wyrwanie nie dość, że jest ciężkie siłowo, to w dodatku mocno zaboli samą Enye. Włoski też nie wypadają, jednak zawsze są odżywione, a dlaczego? Mają na sobie osłonki. Tak, każdy pojedynczy włosek. Dodatkową skórę jak wąż, która spada regularnie raz w tygodniu. Gdyby spojrzeć na jej włosy pod światło były by one lekko błyszczące, przez co można zauważyć, że pokrywa je jakaś przeźroczysta osłonka.
Czas na buźkę, która jest dość dziecięca. Duże, czerwone, wręcz krwiste oczy lekko przekrwione z powodu małej ilości snu, nad nimi cienkie szaro białe brewki. Niżej mały nosek i wąskie usteczka. Kształt buźki nijaki, nie wiadomo jaki, mała bródka. Skóra bardzo jasna, praktycznie wręcz biała, a na policzkach jakby lepiej się przyjrzeć można zauważyć wężową skórę. Dokładniej cała jest jakby wężowa, jednak na policzkach i dłoniach jest to najbardziej widoczne. W dotyku totalnie przypomina skórę węża. Co w niej więc niepokojącego? Dziewczyna ma buźkę jak typowa lolitka i skórę jak wąż. Ale jej spojrzenie, jej uśmiech... wredny, sadystyczny uśmiech, przeszywający wzrok. Wystarczy na nią spojrzeć, a człowiek po prostu czuje się nieswój, jakby spoglądał wprost w oczy śmierci. Dziewczyna może i z taką buźką wydawałaby się niska, bo przecież wszystkie baby są niskie, ale nie! Enya jak na kobitkę jest wysoka, chociaż jeżeli by patrzeć na osoby z jej rasy, to na meduzę jest dość niska. Hm, dopiero ma 17 lat.Czego my się więc czepiamy~ Dobra, do rzeczy. Enya mierzy dokładnie 186 cm. Ma długie nogi, a jej budowa ciała jest dość typowa, może nawet nieco lepsza niż u innych dziewczyn. Dlaczego? Enya jest bowiem bardzo wysportowana, więc gdyby ubrała krótkie spodenki można by było ujrzeć, jak w dobrej formie są jej nóżki. Nie widać tego jednak aż tak mocno, po prostu rzucając na nią okiem stwierdzisz ''ona ma parę w łapach'', po czym odejdziesz nie chcąc się jej narażać. Piersi... No tak, hjuston mamy problem. U Enyi są one bardzo małe, praktycznie ich nie widać. Rozmiar jej miseczki to A, takie chyba najmniejsze, jakie można dostać w sklepach. Ubiór Enyi nie jest dość skomplikowany. Zazwyczaj nosi ona jakieś krótkie spodenki i bluzki na ramiączkach bądź też z krótkim rękawem w przeróżnych kolorach, które dobrze dobiera do swojego rodzaju urody, a do tego jakieś zakolanówki lub długie skarpety i para czerwonych trampek. Zdarza się, że ubierze ona też sukienkę albo luźny kombinezonik wiązany w pasie. Elegancko to ona niestety nigdy nie wygląda, ponieważ dosłownie do wszystkiego ubierze swoje trampki. Tak, nawet do sukni wieczorowej. Do tego wszystkiego Ena często nosi biżuterie w postaci najczęściej jakiejś pojedynczej bransoletki, ale nie tylko to można ujrzeć na jej nadgarstkach. Często tą drugą rzeczą są charakterystyczne szerokie gumki z flagami różnych krajów ziemskich.


Czas na formę ostateczną. Tą, której nikt nie powinien ujrzeć na oczy, a w przypadku Enyi wychodzi ona na światło dzienne za często. Meduza, forma albinos. Włosy Enyi w dosłownie chwilę zmieniają się w węże... Masę węży wijących się na wszystkie możliwe strony. Ciągle syczących, białych jak papier z oczami koloru czerwonego, przez które widać jeszcze przepływającą krew. Mogą się wydłużać, gryźć, mocno dusić swoją zdobycz. Miliony małych, jednakże silnych potworów na głowie jednego, naczelnego demona. Jej oczy też ulegają zmianie. Białka skąpane w czerni, przez co jej wzrok staje się jeszcze bardziej przeszywający, a zęby stają się ostre, szpiczaste. Jad spoczywający w jej jamie ustnej. Paznokcie dziewczyny robią się dłuższe i szpiczaste, wręcz ostre, a sama ona rośnie mniej więcej jakieś 10 centymetrów. To tylko kilka zmian, a wystarczą by z małego demona zrobić istnego szatana.

Mundurek

MUNDUREK DAMSKI
Długość spódnicy: Do kolan.
Koszula: Krótki rękaw.
Długość skarpetek: Podkolanówki.
Dodatki: Jasny kremowy sweter.

Charakter

Słodka buźka najpewniej niewinnej, uroczej dziewczynki... Nic bardziej mylnego. Może i wygląd sprawia, że wizualnie Enya wydaje się jakkolwiek milusia i niegroźna, ale wystarczy tylko jeden fałszywy ruch, a na jej twarzy maluje się sadystyczny uśmiech i jej pięść ląduje na twojej twarzy.
Dziewczyna jest dość trudna do zrozumienia jeśli rozchodzi się o charakter i jej zachowania. Najczęściej jest ona bardzo oschła, dość uszczypliwa i po prostu no... wszystko bierze do siebie zbyt na poważnie. Głupi żart skierowany w jej stronę może poskutkować bójką, ponieważ Enye jest bardzo łatwo zdenerwować, wręcz nawet zwyczajnie sprowokować. Nie oznacza to jednak, że zachowuje się ona tak dosłownie cały czas. Jeśli kogoś polubi, lub inaczej hm... zacznie szanować - stanie się bardziej posłuszna, milsza, po prostu znośna. Dziewczę ma też słabość do albinosów z powodu jak bardzo ta odmiana jest dyskryminowana w swoim środowisku. Za każdym stanie ona murem, każdego uzna za ''swego''. Nasza wężowa dziewczyna ma w sobie niestety trochę z rasizmu. Nie przepada ona za mieszańcami jak i ludźmi i dopóki jakiegoś lepiej nie pozna ciągle będzie wobec niego bardziej oschła i wredna niż w stosunku do potworów. Chociaż jakby spojrzeć na jej normalne zachowanie, to traktuje ona tak każdego nieznajomego, więc pojęcie rasizm możemy odstawić nieco na bok. Ona potrafi być miła, naprawdę. Trzeba ją po prostu poznać, dać jej chwilkę czasu, ponieważ jej nieufność jest na bardzo wysokim poziomie.
Teraz może trochę o tej gorszej stronie medalu. Wybudzić demona można na wiele sposobów. Przykładowo można dosłownie lekko nagiąć pałeczkę zwaną jej cierpliwością i tolerancją za mocno, a można wylądować na oiomie w stanie krytycznym.Wściekłość osiąga swoje granice, adrenalina w jej ciele wyskakuje poza skale, a ona jak głupia budzi w sobie potwora, drzemiącą cichutko meduzią stronę - te morderczą istotę.  Dziewczyna w tym stanie składa się głównie z gniewu i smutku. Ciężko powstrzymać ją zwykłymi słowami będąc nic nieznaczącą dla niej osobą. Jest to wręcz niemożliwe. To jest właśnie ciemna strona Enyi, która ukazuje się zdecydowanie za często.

Historia

Rzecz, od której powinniśmy normalnie zacząć, to narodziny Enyi, prawda? Otóż w małej podziemnej kolonii gdzieś na terytoriach wyspy Kyushu w Japonii był sobie klan, który na ziemi osiedlił się już setki lat temu. Był to klan meduz, istot z wężami zamiast włosów i spojrzeniem, które potrafiło zmienić śmiertelników w kamień. Jeśli ktoś uważał na przyrce, bądź naoglądał się Animal planet to wie, że węże nie tolerują albinosów. Są one skazane na pewną śmierć, zazwyczaj dość szybką. Tak mogło być i w przypadku wtedy jeszcze bezimiennego meduziego dziecka. Problemu by nie było, gdyby dziewczynka nie była córką samego przywódcy klanu. Matka mimo iż wychowana na dość zimną i oschłą osobę nie miała serca oddać swojego dziecka na pewne stracenie. W kłamstwie klan żył dwanaście lat, ponieważ według matki Enyi ta porzuciła swoje albinoskie dziecko, które tak naprawdę potajemnie wychowywała z dala od reszty klanu, jak i jego miejsca siedzib. Niestety dwanaście lat po zasianiu ziarenka kłamstwa musiało ono kiedyś wyrosnąć tak wysoko, by dało się jej zauważyć. Członków intrygowało wieczne znikanie jednej z najwyższych meduz do tego stopnia, że sam przywódca wraz z czterema świadkami śledził kobietę aż do miejsca pobytu jej jak się okazało jednak żyjącego i całkiem dobrze trzymającego się dziecka - dwunastoletniej Enyi. Wciąż jednak nie posiadała ona jeszcze swojego imienia.  Wtedy rozpętała się wojna. Kilku członków, którzy mieli w sobie jeszcze resztki człowieczeństwa stojących w obronie albinoskiego dziecka i jego matki przeciwko przywódcy i całej reszcie licznego klanu węży. Całe terytoria zostały zniszczone, wiele osób zginęło, zaś sam ojczulek zginął z rąk własnej córki, która budząc w sobie moce stanęła w obronie własnej matki, gdyż ta została przez niego cieleśnie pokaleczona bardzo dużą ilość razy. Ogień, krew, ranni meduzianie, którzy stawali murem za albinoską i jej matką. Czekała ich pewna śmierć, jednak wciąż walczyli, eskortowali wyrzutka na powierzchnie. W miejsce, gdzie klan nie ma prawa zrobić im nic złego. Wszystkiemu musiała przyglądać się dwunastoletnia dziewczynka trzymająca na plecach swoją umierającą matkę. Czuła się okropnie. To z jej powodu to wszystko się stało, całe wydarzenie kręciło się wokół niej. Dlaczego nie mogła zginąć dwanaście lat temu. Wtedy, kiedy powinna..?


Enya po raz pierwszy ujrzała promienie słoneczne, które o dziwo nie raniły jej skóry. Jej matka ciężko dyszała, ospale szeptała jej do ucha, że jeszcze troszeczkę, tylko kilka kroków do pobliskiego szpitala. Że już są wolne, nie zagraża im pewna śmierć w klanie. Dziewczyna resztkami sił dodrapała się pod szpitalne drzwi, przed którymi wraz z umierającą matką padła jak zabita. Szklane ''wrota'' rozsunęły się, a ostatnie co ujrzała albinoska, to pięciu lekarzy, w tym dwóch dodatkowo pędzących w ich stronę. Kolejna rzecz to biały sufit i przyjemne uczucie ciepła, a także dźwięk defibrylatora. Leżała w szpitalnym łóżku, zaś jej matka podpięta do masy aparatur walczyła o życie dosłownie dwa, może trzy metry obok niej. Enya chciała poznać nowy świat. Bez namysłu wstała z łóżka i przeszła się po szpitalu. Była noc, korytarze oświetlone tylko lekkim światłem żaróweczek naściennych a na jej drodze pielęgniarka. Człowiek. Włosy dziewczyny zmieniły się w stado węży, jednak szybko wróciły do swojej pierwotnej formy. Człowiek nie był wrogo nastawiony, uspokoił albinoskę, a nawet wrócił z nią do sali, następnie do łóżka. Musiała odpoczywać. Przesiedzieć dwa dni na obserwacji. Tyle zrozumiała. Dziewczyna przesiedziała w szpitalu więcej niż dwa dni czuwając nad będącą w śpiączce matką. Minęły trzy miesiące, w międzyczasie jakaś potworza fundacja podczepiła się pod dziecko i uśpioną kobietę wspomagając finansowo jedną i drugą. Załatwiono im mieszkanie, specjalistyczne łóżko dla dorosłej meduzy, wszystkie potrzebne leki, opiekę medyczną. Po co to wszystko? Matka Enyi wybudziła się... z kompletnym paraliżem nóg, korpusu i rąk. Mogła tylko ruszać głową, mrugać i bardzo cicho i niezrozumiale mówić. Była wrakiem, przysłowiowym warzywem. Gdy opiekuna medycznego nie było pod ręką matką zajmowała się Enya, do której kobieta już zwracała się po imieniu. Meldując się otrzymały one nowe imiona, których tak naprawdę nigdy nie miały. Zyskały nowe życie. Młoda albinoska od lat przeplata swoje życie na uczęszczaniu do szkół, aktywnym spędzaniu czasu na powietrzu i opiece nad matką. Cieszy się wolnością, której niegdyś nie posiadała. Zabiera matkę na spacery pchając ją na wózku inwalidzkim. Zna każdy zakamarek Tokyo. Wie którędy uciec, gdyby ktoś spróbował znów targnąć na jej życie. Jej historia się nie kończy. Ona dopiero się zaczyna, powolutku rozkręca.

Kluby

Klub Koszykówki
Klub Piłki Nożnej
Klub Siatkówki
Chyba po tym można się domyśleć, jak bardzo lubi ona sport~

Umiejętnosci

Nadsiła - Nadludzka siła jest umiejętnością charakterystyczną dla meduz. W wieku 17 lat dziewczyna z łatwością przesunie ona samochód, a z lekką trudnością podniesie ku górze.

Spojrzenie mordercy - Przeszywające czerwone wężowe ślepia oraz wyraz twarzy chcący pożreć w całości może zmrozić krew w żyłach nawet największego osiłka. Enya odstrasza od siebie większość osób tylko i wyłącznie swoim spojrzeniem, bądź specyficzną aurą, która powoduje strach u słabych psychicznie osób będących w jej otoczeniu.

Hop Hyc - Enya jest bardzo zręczna i ma szybki refleks. Umiejętnie wychodzi jej parkour. Potrafi także walczyć za pomocą sztuki walki połączonej z tańcem, która zwie się capoeira.

Moce

Przebudzenie Meduzy - Ta moc nie polega na niczym innym, jak przebudzeniem w niej jej meduziego stanu, który dobrze został wyżej opisany. Włosy Enyi zmieniają się w stado węży, zęby stają się ostre jak brzytwa, ona sama rośnie. Jej zmysły stają się wyczulone, a ona sama traci kontrole nad sobą, przez co daje pełen upust swoim wszystkim drzemiącym mocą i umiejętnością. Staje się maszyną do zabijania którą ciężko powstrzymać. Rzadko jednak jest to aż tak krytyczne. Zazwyczaj Enya przebudza w sobie tylko połowę meduziej formy, w której ma tylko węże na głowie i ostre zęby. Brak trującego jadu, brak wzrostu, tylko lekko wyostrzone zmysły.

Uciekaj, bo zginiesz - Moc, której dziewczyna nie jest w stanie kontrolować. Dookoła niej często jakby się przyjrzeć można zauważyć aurę koloru czarno czerwonego, która sprawia, że słabsze psychicznie osobniki unikają jej jak wody święconej. Szczególnie wyczulone są na to wszelkie mieszańce.

Skóra ze stali - Enya świadomie jest w stanie utwardzić swoją skórę, przez co cała na jakiś czas ma strukturę skóry węża i jest twarda jak stal. Może to zrobić miejscowo, a może na całym ciele.

Fundusze

Hop hyc

Relacje

Będą w dokumencie w informatorze~

Ekwipunek

Telefon komórkowy
Miętówki
Kastet
Portfel
Klucze od mieszkania
Gumy do żucia
Paprochy i pierdoły

Ciekawostki

Informator za jakiś czas~

(• ε •)

_________________


// --- // --- // --- // --- // --- //


Ostatnio zmieniony przez Syuona dnia Czw Mar 16, 2017 4:30 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sayamino-school.forumieren.com
Dusty
Admin
avatar

Liczba postów : 56
Join date : 06/01/2017
Age : 21

PisanieTemat: Re: Co? OSZ TY CHU** JAK CI ZARAZ NAJE***!! PUŚĆ MNIE, SAM SIĘ PROSIŁ O WPIE***L!   Czw Mar 16, 2017 3:59 pm


Dusty akceptuje!




_________________


***
// Karta Postaci//112 245 26*//Głos!//Znajomości, czyli relacje //Pilnie szukam! - Poszukiwania//

Sesje

Plac budowy z Hikari Chinatsu // Dach z Kitsune // Boisko (z Albinosem) // Wolne // Wolne

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Co? OSZ TY CHU** JAK CI ZARAZ NAJE***!! PUŚĆ MNIE, SAM SIĘ PROSIŁ O WPIE***L!
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» poszukiwany sittler od zaraz
» Potrzebujesz pomocy?
» Abstrakcyjne wymówki
» Poszukuję osoby która nauczy mnie robić Avatry wycinane
» Oceń mnie :)

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Sayamino School For Monsters And Humans :: Kartoteka :: Karty Postaci-
Skocz do: